- Słabe oznaczenie ulic, brak numerów domów lub numery domów nadane w losowej kolejności (czyli na przykład dom sąsiadujący z nr 1 ma numer 23), brak numerów mieszkań w kamienicach (zamiast tego są tabliczki z nazwiskami) są charakterystyczne dla Francji. Dlatego warto upewnić się wcześniej, gdzie jest miejsce, do którego się udajesz. Pomocna będzie nawigacja w telefonie.
- Zachowanie samych Francuzów też może cię nie raz zaskoczyć. Na przykład zwyczaj całowania się na dzień dobry. Bisous to zwyczajny buziak w policzek. Płeć tutaj nie ma zupełnie znaczenia, nie zdziw się, gdy dwóch rosłych mężczyzn da sobie buziaka w policzek na powitanie. Ilość wymienianych pocałunków zależna jest od regionu – w Bretanii są to dwa buziaki, w Paryżu mogą być nawet cztery.
- Kolejną porcję zaskoczeń możesz przeżyć w restauracji. Po pierwsze – nie poganiaj obsługi. Wszak jedzenie jest tylko miłym dodatkiem do rozmowy ze znajomymi. Kelner może poczuć się urażony i jeszcze bardziej zwolnić tempo pracy, jeśli zwrócisz mu uwagę, że powinien się pospieszyć. Kolejną kwestią jest fakt, że nie powinieneś się dziwić czy oburzać, jeśli kelner zapyta cię, czy woda, którą zamówiłeś ma być mineralna, czy z kranu. To nie jest żaden przytyk czy próba dyskryminacji. We Francji bardzo popularne jest picie wody z kranu i nie ma ku temu żadnych przeciwskazań.
Jak poruszać się po Francji? Przeczytaj nasz mini-poradnik.
- Nigdy nie zapominaj o bonjour (dzień dobry)! Nawet jeśli to jedyne słowo jakie znasz w języku francuskim i resztę rozmowy zamierzasz kontynuować na przykład po angielsku. Jeśli zaczniesz rozmowę bez powitania i od razu w języku obcym dla Francuza, jest wysoce prawdopodobne, że zostaniesz zignorowany – w końcu sam prezentując taką postawę, kreujesz się na ignoranta. Zupełnie inaczej odbierze cię rozmówca, jeśli przywitasz się z nim w jego ojczystym języku. Nie jest też tajemnicą, że Francuzi niechętnie mówią po angielsku, ale jeśli rozpoczniesz rozmowę od „Bonjour” zamiast „Hi” czy „Excuse me”, możesz liczyć na przychylność rozmówcy. Bonjour warto zapamiętać z jeszcze jednego powodu. W Polsce, jeśli chcesz na przykład spytać o drogę, rozpoczynasz rozmowę od „Przepraszam, czy wie Pan/Pani…”. Jeśli we Francji zaczniesz od „przepraszam”, wyjdziesz na osobę grubiańską, bez kultury i rozmówca będzie mniej skory do pomocy. Zawsze zaczynaj konwersację od bonjour. Niby jedno słowo, mały szczegół, ale we Francji naprawdę ma ogromne znaczenie.
- Następna rzecz, na którą musisz uważać – nie zwracaj się do kobiet per Madame i imię (na przykład Madame Anna), tylko Madame i nazwisko (na przykład Madame Blanc). Wynika to z tego, że niegdyś do pań lekkich obyczajów zwracano się na zasadzie Madame Edith, Madame Anna etc. i teraz jest to źle postrzegane. Miej tę kwestię na uwadze, by nie urazić żadnej kobiety.
Sprawdź aktualne oferty pracy we Francji.
To tylko kilka przykładów tego, co może zaskoczyć cię we Francji. Zapewne jest jeszcze wiele rzeczy, które wprawią cię w osłupienie. Chcesz wiedzieć, jakie? Jedź do Francji i sprawdź!